Po chwili chłopak odszedł. Byłam zaskoczona jego ruchem. Serio?
Pocałunek w rękę? Chyba mu się dekady lub wieki pomyliły, ale no nic.
Szybko weszłam do swojego domu i zamknęłam drzwi na klucz. Wzięłam
porządną kąpiel i usiadłam na łóżku. Jutro z samego rana miałam sesje
fotograficzną. Ale mi się nie chciało, ale no cóż trzeba jakoś zarabiać
na życie. Gdy było po dwunastej w nocy położyłam się spać. Rano budzik
obudził mnie o szóstej. Szybko wstałam z łóżka i poszłam do łazienki. Po
godzinie ubrana w

wyszłam z domu i skierowałam się w stronę garażu. Wrzuciłam torbę na
miejsce pasażera i wyjechałam spod domu. Dojechanie na miejsce zajęło mi
dwadzieścia minut przez korki w centrum. Cała sesja trwała z krótkimi
przerwami siedem godzin. Przed wyjściem przebrałam się w jeansowe,
krótkie shorty i zwiewną czarną koszulę. Torbę zostawiłam w samochodzie i
skoczyłam na miasto na obiad. Gdy siedziałam w samochodzie wzięłam
telefon i z namysłem napisałam wiadomość do Marcus'a.
~ Co porabiasz?
( Marcus ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz