- gdzie pracujesz Anna - zapytał Chai budząc mnie stransu wsłuchania sie w śpiew ptaków .
- co ? - zpaytałam zdziwiona
Schował telefon i powtórzył pytanie .
- gdzie pracujesz - uśmiechnał sie
- pracuje... jako modela
- a ja jako akor
- o zawsze marzyłam zeby być aktorka al.. jakoś tak wyszło ze poszłam na Modelke - spuściłam wzrok .
- skad pochodzisz - zpaytał kolejnym pytaniem
- ja... z małecho miasteczka
- moze znam powiedz - odparł
- Dalles - odparłam i spojrzałam na swoje buty
Chai ?
piątek, 29 maja 2015
Marcus cd Mimi
-Masz moze ochote na spacerek i później kawusie ?
- moze - odparła
- no dawaj - przegryzłem lekko wargę patrząc na nią od stup do głów
- no dobra - ucieszyłem sie gdy sie zgodziła
Łaziliśmy pare godzin rozmawiajac i bardziej się poznając . Usiadliśmy później w kawiarni i romawialiśmy do 10 wieczorem .
- późno już odprowadze ciebie - odparłem z uśmieszkiem
Odprowadziłem ją pod jej dom po czym pocałowałem ja w rękę .
- obym ciebie częściej widywał- uśmiechnąłem sie i odszedłem zakładając kaptur na głowe
Mimi?
- moze - odparła
- no dawaj - przegryzłem lekko wargę patrząc na nią od stup do głów
- no dobra - ucieszyłem sie gdy sie zgodziła
Łaziliśmy pare godzin rozmawiajac i bardziej się poznając . Usiadliśmy później w kawiarni i romawialiśmy do 10 wieczorem .
- późno już odprowadze ciebie - odparłem z uśmieszkiem
Odprowadziłem ją pod jej dom po czym pocałowałem ja w rękę .
- obym ciebie częściej widywał- uśmiechnąłem sie i odszedłem zakładając kaptur na głowe
Mimi?
Diego cd Justyna
- nie wiem ale moze sie postaram
- moze.... ?
Spojrzałem na nią ze zboczonym uśmieszkiem .
- musisz być grzeczna bym się zachowywał kulturalnie - odparłem z uśmiechem
- co masz na myśli - zpaytała
-zobaczysz.... oj zobaczysz - uśmiechnąłem sie
Po chwili zaśmialiśmy się razem .
- może przejdziemy się do lasu ? nie lubie łazić po mieście
- nie mów że jesteś wampirem '
- wierzysz w te bajeczki - zmarszczyłem brwi
Justyna ?
- moze.... ?
Spojrzałem na nią ze zboczonym uśmieszkiem .
- musisz być grzeczna bym się zachowywał kulturalnie - odparłem z uśmiechem
- co masz na myśli - zpaytała
-zobaczysz.... oj zobaczysz - uśmiechnąłem sie
Po chwili zaśmialiśmy się razem .
- może przejdziemy się do lasu ? nie lubie łazić po mieście
- nie mów że jesteś wampirem '
- wierzysz w te bajeczki - zmarszczyłem brwi
Justyna ?
czwartek, 28 maja 2015
Chai CD Anny
- Miło mi - powiedziałem z uśmiechem
- Mi też jeżeli mogę się spytać to po co biegłeś ??
- Ja biegłem do sklepu po doładowanie bo moja koleżanka do mnie napisała z tym słodziutkim zdjęciem - Pokazałem jej zdjęcie nowego lisa Belli
https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTG1v1ciswyM617CuKfE5C_-6aXIsg_pou8rlu25_K_qrlr9oBFWw
- O jej jaki ładny a dla czego ona go ma ??
- To nie tylko jeden ona ma ich więcej
- To dlaczego je hoduje
- Ponieważ lisy rożnych raz są zagrożone bo ludzie polują dla ich futra i oczywiście dla tryumfów dla tego ona nie chce żeby one wyginęły więc otworzyła lisie zoo
- Uuu to szlachetne z jej strony
- Tak i to bardzo a ona jak zwykle wysyła mi ich zdjęcia sory poczekaj chwile bo ja muszę pójść po doładowanie
- Oki - poszedłem do sklepu kupiłem to co chciałem i doładowałem konto na telefonie
- Doładowałeś
- Tak i jej szybko odpiszę i może gdzieś się przejdziemy
- No pewnie - Odpisałem jej i poszliśmy do parku
( Anna )
- Mi też jeżeli mogę się spytać to po co biegłeś ??
- Ja biegłem do sklepu po doładowanie bo moja koleżanka do mnie napisała z tym słodziutkim zdjęciem - Pokazałem jej zdjęcie nowego lisa Belli
https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTG1v1ciswyM617CuKfE5C_-6aXIsg_pou8rlu25_K_qrlr9oBFWw
- O jej jaki ładny a dla czego ona go ma ??
- To nie tylko jeden ona ma ich więcej
- To dlaczego je hoduje
- Ponieważ lisy rożnych raz są zagrożone bo ludzie polują dla ich futra i oczywiście dla tryumfów dla tego ona nie chce żeby one wyginęły więc otworzyła lisie zoo
- Uuu to szlachetne z jej strony
- Tak i to bardzo a ona jak zwykle wysyła mi ich zdjęcia sory poczekaj chwile bo ja muszę pójść po doładowanie
- Oki - poszedłem do sklepu kupiłem to co chciałem i doładowałem konto na telefonie
- Doładowałeś
- Tak i jej szybko odpiszę i może gdzieś się przejdziemy
- No pewnie - Odpisałem jej i poszliśmy do parku
( Anna )
Mimi cd. Marcus
Po chwili nowo poznany chłopak wyszedł z kawiarni. Wzięłam do ręki
kawałek kartki, który dał mi Marcus przed wyjściem. Gdy odgięłam ją
zobaczyłam napisany na niej numer telefonu. Wyciągnęłam swój telefon i
zapisałam sobie numer w kontaktach. Szybko dopiłam swoją kawę. Wychodząc
rzuciłam na stolik pieniądze. Od razu wróciłam do swojego domu.
Rozpakowałam kupione zakupy i usiadłam na kanapie w salonie. Nie miałam
nic ciekawego do roboty, a w domu panowała kompletna cisza i nuda.
Wzięłam ze stolika laptopa i poszłam do ogrodu. Na zewnątrz panowała
piękna pogoda. Jak jutro będzie tak pięknie obiecuje, że pójdę
pobiegać. Nie będę marnowała dnia na siedzenie w domu. Przejrzałam swoją
pocztę i następne dwie godziny pisałam kolejne rozdziały mojej
żenującej powieści, o którą biły się największe wydawnictwa. Ehh… życie
jest nudne. Pod wieczór zjadłam kolację i wzięłam szybką kąpiel. Gdy
upewniłam się, że nic ciekawego nie leci w telewizji poszłam spać.
*
Rano obudził mnie dźwięk budzika. Po co ja ustawiłam go tak wcześnie, ale no trudno się mówi. Leniwie wstałam z łóżka i poszłam wziąć szybko prysznic. Że było dzisiaj gorąco ubrałam krótkie spodenki i top, który odkrywał mój chudy brzuch. Na top zarzuciłam cienką bluzkę bez rękawów z kapturem. Spięłam włosy w koński ogon i zeszłam do kuchni, gdzie zjadłam lekkie śniadanie. Następnie włączyłam sobie muzykę i pobiegłam w stronę parku. Jak ja kochałam biegać, ale na przyjemności miałam mało czasu. Ciągle tylko praca i praca. W pewnym momencie zauważyłam, że rozwiązała mi się sznurówka. Westchnęłam i uklękłam, aby ja zawiązać. Gdy kończyłam poczułam, że ktoś patrzy się na mnie. Kątem oka spojrzałam za siebie i spostrzegłam znanego mi chłopaka. Wstałam i spojrzałam na niego.
- No proszę kogo ja widzę – powiedział Marcus
- Cześć nieznajomy – przywitałam się wyłączając muzykę.
( Marcus ? )
*
Rano obudził mnie dźwięk budzika. Po co ja ustawiłam go tak wcześnie, ale no trudno się mówi. Leniwie wstałam z łóżka i poszłam wziąć szybko prysznic. Że było dzisiaj gorąco ubrałam krótkie spodenki i top, który odkrywał mój chudy brzuch. Na top zarzuciłam cienką bluzkę bez rękawów z kapturem. Spięłam włosy w koński ogon i zeszłam do kuchni, gdzie zjadłam lekkie śniadanie. Następnie włączyłam sobie muzykę i pobiegłam w stronę parku. Jak ja kochałam biegać, ale na przyjemności miałam mało czasu. Ciągle tylko praca i praca. W pewnym momencie zauważyłam, że rozwiązała mi się sznurówka. Westchnęłam i uklękłam, aby ja zawiązać. Gdy kończyłam poczułam, że ktoś patrzy się na mnie. Kątem oka spojrzałam za siebie i spostrzegłam znanego mi chłopaka. Wstałam i spojrzałam na niego.
- No proszę kogo ja widzę – powiedział Marcus
- Cześć nieznajomy – przywitałam się wyłączając muzykę.
( Marcus ? )
Kinga
Dzisiaj właśnie postanowiłam przenieść się żeby zapomnieć o przeszłości.
Już nie mogłam się doczekać żeby zobaczyć swój nowy dom. Tuż przed
wyjazdem z mojego starego domu spakowałam do torby moją jedyną pamiątkę
po rodzicach, srebrny naszyjnik. Całe życie próbowałam otworzyć tajemny
naszyjnik i dowiedzieć się jaką tajemnice skrywają dla mnie rodzice. Tuż
po opuszczeniu domu ruszyłam w podróż. Będąc już przed swoim nowym
domem spodkałam pewnego mężczyzne, który bardzo mnie na początku
wystraszył, przez co upuściłam medalion:
- Hej, nowa w okolicy?
- Cześć, tak a ty długo już tu mieszkasz?
- W sumie nie tak długo.
- To może jak się rozpakuje to razem się przejdziemy?
- Tak jasne.
Weszłam do domu i zauważyłam że nie ma mojego naszyjnika.
<Jakiś chłopak?>
- Hej, nowa w okolicy?
- Cześć, tak a ty długo już tu mieszkasz?
- W sumie nie tak długo.
- To może jak się rozpakuje to razem się przejdziemy?
- Tak jasne.
Weszłam do domu i zauważyłam że nie ma mojego naszyjnika.
<Jakiś chłopak?>
Justyna C.D Diego
Wstałam z ławki i podbiegłam do niego
- Powiedz mi dla czego jesteś taki ??
- Jaki niby ??
- Taki nie sympatyczny i chłodny
- No bo mam powody
- Takim sposobem nikogo nie poznasz będziesz cały czas sam i sam
- A skąd wiesz że nie mam znajomych
- No nie wiem ale na pewno ich nie do końca znasz i nie do końca wiesz że oni ciebie lubią
- No tak może i co z tego ??
- Proste i logiczne bądź milszy i będzie wszystko dobrze
- Jak będę milszy to każdy pomyśli że jestem słaby i że można mną pomiatać
- No to oki ale chociaż bądź dla mnie miły to będzie przyjemniej - uśmiechnęłam się do chłopaka z nadzieją że nie myśli że jestem idiotką
( Diego )
- Powiedz mi dla czego jesteś taki ??
- Jaki niby ??
- Taki nie sympatyczny i chłodny
- No bo mam powody
- Takim sposobem nikogo nie poznasz będziesz cały czas sam i sam
- A skąd wiesz że nie mam znajomych
- No nie wiem ale na pewno ich nie do końca znasz i nie do końca wiesz że oni ciebie lubią
- No tak może i co z tego ??
- Proste i logiczne bądź milszy i będzie wszystko dobrze
- Jak będę milszy to każdy pomyśli że jestem słaby i że można mną pomiatać
- No to oki ale chociaż bądź dla mnie miły to będzie przyjemniej - uśmiechnęłam się do chłopaka z nadzieją że nie myśli że jestem idiotką
( Diego )
środa, 27 maja 2015
Marcus cd Mimi
Zamówiłem gorzką kawe po czym zauwarzyłem jak dziewczyna spogląda na mnie .
- Marcus Toretto - odparłem podając rękę
- Mimi Argent - podała ręke
Zdziwiłem się jej imieniem .
- niespotykane imię - odparłem - skąd pochodzisz ?-zpaytałęm
- długo by opowiadać
- no to moz ekiedy indziej mi powiesz - odparłem
Spojrzałem przez okno i zauwarzyłem czekających kolegów . Dopiłem kawe .
- dziękuje że mogłem sie przysiąść może umówimy się jeszcze na kawę - podałem jej papierek ze swoim numerem telefonu
Założyłem bluze i wyszedłem. Przebiegłem przez drogę i podeszłem sie przywitać z kolegami. Poszliśmy na nielegalne walki boksu .
Mimi?
- Marcus Toretto - odparłem podając rękę
- Mimi Argent - podała ręke
Zdziwiłem się jej imieniem .
- niespotykane imię - odparłem - skąd pochodzisz ?-zpaytałęm
- długo by opowiadać
- no to moz ekiedy indziej mi powiesz - odparłem
Spojrzałem przez okno i zauwarzyłem czekających kolegów . Dopiłem kawe .
- dziękuje że mogłem sie przysiąść może umówimy się jeszcze na kawę - podałem jej papierek ze swoim numerem telefonu
Założyłem bluze i wyszedłem. Przebiegłem przez drogę i podeszłem sie przywitać z kolegami. Poszliśmy na nielegalne walki boksu .
Mimi?
wtorek, 26 maja 2015
Anna cd Chai
Spojrzałam na chłopaka i zmarszczyłam brwi .
-Tenga cuidado cómo usted va! Tal vez usted lo molesta y me ayudó a levantarme - odparłam w swoim ojczystym języku
Chłopak osłupiał .
- pomozesz mi wstać czy nie - odparłam
Podał mi ręke i wstałam z jego pomocą .
- sory ż epowiedziałam to w innym języku ale tamen to mój ojczysty nie przeyzwyczaiłam sie do tego jeszcze....
- acham rozumiem
- jestem Anna- odparłam podając rękę
Chai ?
-Tenga cuidado cómo usted va! Tal vez usted lo molesta y me ayudó a levantarme - odparłam w swoim ojczystym języku
Chłopak osłupiał .
- pomozesz mi wstać czy nie - odparłam
Podał mi ręke i wstałam z jego pomocą .
- sory ż epowiedziałam to w innym języku ale tamen to mój ojczysty nie przeyzwyczaiłam sie do tego jeszcze....
- acham rozumiem
- jestem Anna- odparłam podając rękę
Chai ?
Diego cd Justyna
- Diego Torreto - spojrzałem na dziewczyny ręke po chwili podałem jej swoą i uścisnąłęm . Znów wsadziłem ręce do kieszeni.
- długo tu mieszkasz ?
- no nawet nawet.... - odparłem
- ja dopiero sie przeprowadziłam znasz moze jakieś fajne miejsca ?
- ja lepiej nie pokazuje bo ci się one nie spodobaja
-a moz ejednak - zapytała
- nie jednak nie
Wstałęm i nałożyłem kaptur i poszedłem dalej przez park .
Justyna ?
- długo tu mieszkasz ?
- no nawet nawet.... - odparłem
- ja dopiero sie przeprowadziłam znasz moze jakieś fajne miejsca ?
- ja lepiej nie pokazuje bo ci się one nie spodobaja
-a moz ejednak - zapytała
- nie jednak nie
Wstałęm i nałożyłem kaptur i poszedłem dalej przez park .
Justyna ?
Justyna C.D Diego
Dziś przyjechałam do cudownego miasta zwanego Pandora City. Nie mogłam
się doczekać kiedy wejdę do swojego nowego domu i zobaczę jak jest
urządzony. Weszłam do domu od razu poszłam do sypialni.

Była wspaniała szybko zaczęłam się rozpakowywać. Po rozpakowaniu się poszłam do salonu.

- Ten salon jest cudowny i ta plazma - powiedziałam do siebie idąc do kuchni.

- Jest wspaniała jeszcze tylko łazienka i jadalnia - powiedziałam i szybko powędrowałam do jadalni

a potem do niebieskiej łazienki.

Cały dom był wspaniały postanowiłam pójść ma miasto kogoś poznać zaprzyjaźnić się. Poszłam do parku wsiadłam na ławce nie wiedziałam co mam robić więc puściłam sobie moją piosenkę.
Kiedy się skończyła zdjęłam słuchawki a obok mnie usiadł przystojny chłopak pomyślałam że się przedstawie.
- Cześć mam na imię Justyna Bojczuk a ty ?? - zapytałam podając chłopakowi rękę.
( Diego )
Była wspaniała szybko zaczęłam się rozpakowywać. Po rozpakowaniu się poszłam do salonu.
- Ten salon jest cudowny i ta plazma - powiedziałam do siebie idąc do kuchni.
- Jest wspaniała jeszcze tylko łazienka i jadalnia - powiedziałam i szybko powędrowałam do jadalni
a potem do niebieskiej łazienki.
Cały dom był wspaniały postanowiłam pójść ma miasto kogoś poznać zaprzyjaźnić się. Poszłam do parku wsiadłam na ławce nie wiedziałam co mam robić więc puściłam sobie moją piosenkę.
Kiedy się skończyła zdjęłam słuchawki a obok mnie usiadł przystojny chłopak pomyślałam że się przedstawie.
- Cześć mam na imię Justyna Bojczuk a ty ?? - zapytałam podając chłopakowi rękę.
( Diego )
Chaia cd Anna
Dzisiaj miałem się przeprowadzić do miasta Pandora City. Bez oglądania pokoi wszedłem do mojej sypialni rozpakowałem się i przebrałem. Potem poszedłem do lasu oczywiście wziąłem ze sobą moje małe noże. Z trupią czaszką po dwóch stronach zacząłem rzucać je w drzewa. I potem wracałem żeby je pozbierać. Po chwili zobaczyłem że jestem przy leśnym strumyku. Znudziło mi się trochę się siedzieć w tym lesie więc poszedłem do pobliskiej kawiarni. Zamówiłem ciastko i sok pomarańczowy po paru minutach kelnerka podała mi to co zamówiłem. Kiedy zjadłem przyszedł do mnie SMS od Belli to było zdjęcie jej nowego zwierzątka.
To był Mały szary biały lis polarny bardzo ładniutki. Nie miałem jej jak odpisać bo nie mam nic na kącie. Więc szybko dobiegłem do sklepu ale nie stety wpadłem ma dziewczynę
- Sory nic ci nie jest - zapytałem zmartwiony.
( Anna )
Mimi
Weszłam do swojego mieszkania wznosząc ostatnie pudło. Nie chciałam
wynajmować ludzi do noszenia pudeł. Wystarczyło mi, że firma od
przeprowadzek pomogła mi wnieść i ułożyć nowe meble. Od razu poszłam do
łazienki wziąć porządny prysznic. Od samego rana biegałam do różnych
biur, aby pozałatwiać ważne sprawy związane z przeprowadzką i nie
tylko. Ubrałam na siebie czarne rurki z dziurami, luźny biały top z
czarnym napisem i do tego długą, koszulę w kratę. Na nogi ubrałam czarne
sandały. Że dzień był słoneczny przed wyjściem ubrałam okulary przeciw
słoneczne. Dzięki temu, że nie miałam nic do roboty postanowiłam
pozwiedzać miasto, którego prawie nie znałam. Szybko udało mi się
znaleźć dobrą pracę Po przyjeździe do centrum miasta poszłam na zakupy.
Kupiłam mnóstwo nowych rzeczy, z których byłam zadowolona. Po zakupach
zdecydowałam się, że pójdę do kawiarni na kawę. Po zamówieniu kawy
usiadłam w kącie kawiarni przy oknie. Po chwili dostałam SMS od mojego
brata. Odpisując poczułam, ze ktoś stoi obok mnie.
- Przepraszam mogę się dosiąść, bo nie ma już miejsca? – zapytał ktoś. Rozejrzałam się po kawiarni i rzeczywiście nie było już nigdzie wolnego stolika.
- Jasne siadaj - odparłam odpisując na wiadomość. Nie interesowało mnie kto usiadł przede mną, ale po chwili ciekawość dała górę. Spojrzałam kątem oka na chłopaka, który usiadł. Westchnęłam i upiłam łyk swojej kawy. Nigdy nie lubiałam siedzieć w ciszy, ale tego gościa nie znałam, więc darowałam sobie rozpoczęcie rozmowy.
( Kto? )
- Przepraszam mogę się dosiąść, bo nie ma już miejsca? – zapytał ktoś. Rozejrzałam się po kawiarni i rzeczywiście nie było już nigdzie wolnego stolika.
- Jasne siadaj - odparłam odpisując na wiadomość. Nie interesowało mnie kto usiadł przede mną, ale po chwili ciekawość dała górę. Spojrzałam kątem oka na chłopaka, który usiadł. Westchnęłam i upiłam łyk swojej kawy. Nigdy nie lubiałam siedzieć w ciszy, ale tego gościa nie znałam, więc darowałam sobie rozpoczęcie rozmowy.
( Kto? )
Subskrybuj:
Posty (Atom)