Po chwili nowo poznany chłopak wyszedł z kawiarni. Wzięłam do ręki
kawałek kartki, który dał mi Marcus przed wyjściem. Gdy odgięłam ją
zobaczyłam napisany na niej numer telefonu. Wyciągnęłam swój telefon i
zapisałam sobie numer w kontaktach. Szybko dopiłam swoją kawę. Wychodząc
rzuciłam na stolik pieniądze. Od razu wróciłam do swojego domu.
Rozpakowałam kupione zakupy i usiadłam na kanapie w salonie. Nie miałam
nic ciekawego do roboty, a w domu panowała kompletna cisza i nuda.
Wzięłam ze stolika laptopa i poszłam do ogrodu. Na zewnątrz panowała
piękna pogoda. Jak jutro będzie tak pięknie obiecuje, że pójdę
pobiegać. Nie będę marnowała dnia na siedzenie w domu. Przejrzałam swoją
pocztę i następne dwie godziny pisałam kolejne rozdziały mojej
żenującej powieści, o którą biły się największe wydawnictwa. Ehh… życie
jest nudne. Pod wieczór zjadłam kolację i wzięłam szybką kąpiel. Gdy
upewniłam się, że nic ciekawego nie leci w telewizji poszłam spać.
*
Rano obudził mnie dźwięk budzika. Po co ja ustawiłam go tak wcześnie,
ale no trudno się mówi. Leniwie wstałam z łóżka i poszłam wziąć szybko
prysznic. Że było dzisiaj gorąco ubrałam krótkie spodenki i top, który
odkrywał mój chudy brzuch. Na top zarzuciłam cienką bluzkę bez rękawów z
kapturem. Spięłam włosy w koński ogon i zeszłam do kuchni, gdzie
zjadłam lekkie śniadanie. Następnie włączyłam sobie muzykę i pobiegłam w
stronę parku. Jak ja kochałam biegać, ale na przyjemności miałam mało
czasu. Ciągle tylko praca i praca. W pewnym momencie zauważyłam, że
rozwiązała mi się sznurówka. Westchnęłam i uklękłam, aby ja zawiązać.
Gdy kończyłam poczułam, że ktoś patrzy się na mnie. Kątem oka spojrzałam
za siebie i spostrzegłam znanego mi chłopaka. Wstałam i spojrzałam na
niego.
- No proszę kogo ja widzę – powiedział Marcus
- Cześć nieznajomy – przywitałam się wyłączając muzykę.
( Marcus ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz